Łojenie - BLOG

O autorze ↓

O Gierku, po mojemu

Gierek nie dorósł do swojej własnej wizji, jego ekipa tym bardziej. A jak przyszło co do czego, okazał się człowiekiem małym.

Kto nie żył w tamtych czasach, ten nie zrozumie, z jaką nadzieją witano zmianę szefa partii. To postulowana dziś postawa optymizmu, uruchamiała na nowo ludzi poddanych systemowi, jedynej rzeczywistości, w której żyli i żyć mieli. Cokolwiek miało czy mogło się zmienić, mogło się dokonać tylko W RAMACH SYSTEMU.

Wszelkie ruchy samodzielne, np. Jugosławii czy Rumunii (!!) budziły podziw! Gierek nie zmieniał systemu, bo nie mógł. Złoty był niewymienialny, polska gospodarka uczestniczyła w światowej wymianie na księżycowych warunkach. Tu się mało zarabiało i mało wydawało. Ceny nie odzwierciedlały kosztów takich, jak byśmy to dziś liczyli. Polityka decydowała o „rynku“.

Jako student SGPiS łykałem nieprawdopodobne łamańce teoretyków „ekonomii politycznej socjalizmu“, a potem ekonomii w ujęciu matematycznym, która miała nas przekonać, że to się da wszystko wyliczyć, zbilansować, kontrolować. Jakim cudem ten system tak długo działał, budował jakieś domy, szkoły, szpitale, fabryki – przy dogmacie „pełnego zatrudnienia“ i zależności od eksportu węgla, oraz przy zbójeckich zasadach RWPG – nie potrafię sobie wytłumaczyć. Chiny dzisiaj „robią Gierka“ do potęgi, bo są tak duzi i wygodni dla zachodniego rynku (do czasu), że im to uchodzi – bez poszanowania prawa na zewnątrz (piractwo, kopiowanie wzorów i patentów) i wewnątrz (eksploatowanie ludzi, jedynowładztwo partii-instytucji, zamordyzm). Takiej opcji nie miała Polska.

Gierek chciał kupić społeczeństwo uwalniając trochę konsumpcję, której zapiekłym wrogiem był Gomułka. Do tego potrzebne były inwestycje. Wpieprzono w nie duże pieniądze. Za oknem też na każdym kroku było widać, że się ruszyło. Czy możecie sobie wyobrazić, jak to dobrze działało na nas wszystkich? Niestety, te pieniądze wpieprzono „po polsku“ – a to ktoś zdecydował, że by przyoszczędzić i czegoś ważnego nie dokupić, a to kupowano tony rzeczy niepotrzebnych, bo układy, korupcja, niekompetencja, polityka. Teoretycznie miało się samo dalej rozkręcać, dać w efekcie nie tylko atrakcyjne rzeczy dla konsumenta, ale i wzrost wydajności produkcji, konkurencyjność polskiej gospodarki więc i święty eksport itd, które ten cały interes miały sfinansować. Nie sfinansowały. Przez błędy, zaniechania, niekompetencje, bezwładność zastraszonych politycznie decydentów, kręcić się nie chciało. Z rachunków im wyszło, że ratunek w podwyżce.

Dziś rynek nikogo nie pyta o możliwość podwyżki cen. A oni mieli nadzieję, że podwyżki cen przejdą. Gierek już nie był taki wyluzowany – polecam film dokumentalny o Radomiu z nagraniem telefonicznych poleceń Gierka, by – i jak –Radom ukarać. Okazał się wtedy takim samym obrońcą stołka za wszelką cenę, jak ci przed nim i po nim. Jaruzelski wziął władzę absolutną i jej nie wykorzystał w gospodarce w „chińskim“ stylu. Przerażony zadłużeniem odciął praktycznie polską gospodarkę od – czasem niezbędnego – importu, co tylko tę gospodarkę dalej pogrążyło. Gierek nie dorósł do swojej własnej wizji, jego ekipa tym bardziej. A jak przyszło co do czego, okazał się człowiekiem małym.
Trwa ładowanie komentarzy...