O autorze
Ur. 1948. HZ SGPiS, potem własne firmy (nie, nie te budowlane!) i udzielanie się w mediach: recenzje muzyki, felietony, Non Stop, Playboy, Machina, Polskie Radio (Dwójka, Trójka), internetowe Radio Baobab.

Być Czechem, Grekiem, Anglikiem i Polakiem - jednocześnie!

Teraz bywam czasem w radiowej Trójce, często na suwalszczyznie (tam inny klimat, przyroda, pieski, perkusja).

obcym szarpidrutom mówimy NIE

Związek zawodowy Muzyków RP (w rejestracji) zaprotestował przeciwko pomysłowi by nasza czerwcową rocznicę mieli uświetnić Rolling Stones czy inne jakieś zupełnie niepolskie wynalazki.

Związek zawodowy Muzyków RP (w rejestracji) zaprotestował przeciwko pomysłowi by nasza czerwcową rocznicę mieli uświetnić Rolling Stones czy inne jakieś zupełnie niepolskie wynalazki. Skoro to polska rocznica to polscy artyści. I pieniądze nasze krwawe jak juź ktoś ma dostać, to niech to będą nasi, bo tutaj je wydadzą, zapłacą od nich podatki a więc w zasadzie wrócą one do nas zamiast posłużyć obcemu (już nawet szkoda mówić, do czego).



I to jest słuszna koncepcja. Nie pierwsza, zresztą, tego typu. Oświeceni nadzorcy polskich mediów narzucili już, także nadawcom prywatnym (którym się pewnie roiło, że jak prywatne, to już robi co chce) procent udziału muzyki naszej, polskiej na naszych polskich radiowych antenach.

Nie powinniśmy się w obronie naszego przed ichnym zatrzymywać w pół kroku. Są przecież polscy producenci win – to po co zaśmiecać ten rynek czymś, co napcha portfele Francuzom, Hiszpanom czy Włochom, na których , jak by co do czego, to i tak nie można liczyć.

W PRLowskich kronikach filmowych i dziennikach telewizyjnych pojawiało się zdanie o kolejnym wytworze naszego przemysłu, że “ nie tylko nie ustępuje zachodnim, ale pod niektórymi względami przewyższa”. Ja bym dodał, że nawet jak chwilowo jeszcze nie przewyższa, to trzeba mu dać szanse. Nie udają się polskie banany? Popracować nad tym! Samochody? Już słuchać, że w kilku warsztatach w kraju, bez fanaberii, instytutów, armii inżynierów szykuje się rodzima odpowiedź na zalew niemieckiego. A z muzyką przecież o ile prościej! Gitara jak gitara. A i gęby wszyscy do śpiewania mamy takie same. Dołoży się głośny układ choreograficzny i będzie OK. Nie zapomnieć tylko, żeby ich wszystkich przepasać szarfą biało-czerwoną.
Trwa ładowanie komentarzy...